• Wpisów:17
  • Średnio co: 148 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 00:17
  • Licznik odwiedzin:2 010 / 2674 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
hmm. chyba pójdę spać xD

na 80 % melanż jutro wypali
no to pijamy ;p.
  • awatar wonderwall //: DOBRYY MELANŻ NIE JEST ZŁY ;3
  • awatar Kreatywna Marzycielka: Zapraszam serdecznie na mojego bloga, jeśli lubisz oryginalną i ręcznie robioną biżuterię chętnie zrobię coś na Twoje zamówienie ;) pozdrawiam, degrengolada :}
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ajć, jak słitaśnie!
dotrzymał obietnicy, bardzo mnie to cieszy, bardzo.;p
siedzę oglądając Hannah Montana i zmulając ;d.

ja chcę jutro! piciee <3
kurde, mam nadzieję że wypali..
a zobaczymy co będzie xD

jutro Jezu kupi mi moje LM'y ;p
jeeej ^ nareszcie!


ejj.
jesteś moją życiową zajawką, ziomek ^ ^
 

 
no więc tak..
niedawno wróciłam do domu.
całkiem miło spędzony dzionek..
wstałam sobie na luziku o 11 i oglądałam Disney Channel ;p.
potem obiadek i na chwilę na dół do Gabi.. postraszyłam je że przyjdę z całą Mizioł elitt , ale się dziewczynki zestrachały ;o.
potem wypad na Lubomierz z rodzinką, miało być2 godzinki a byłam tam od 15 do 20 Oo
jak wróciłam ubrałam się i spotkałam się z Patrykiem. było fajnie, ale zimnoo.
ale już jestem w domku, zagrzałam się i zjadłam moje kotlety <lol2>.
hah, będę miała szelkii <3 dziękuję ;*
już niedługo sql, fajnie. a w październiku uro, więc trza będzie zorganizować uro, może melanżyk? ;p
ojjć, jak dostanę kaskę, sporo kaski, to znów zrobię zakupy na rockmetalshop jeeej, ambitny plan xD
oglądam właśnie kabaret Aniu Mru Mru, hahaha, zaraz walnę ze śmiechu ;d.
jutro chyba znów picie, muszę być ostrożna xd.


mam nadzijeę że zrobisz co obiecałeś ;* ;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
no. siedzę sobie przed tv i oglądam Hannah Montana.
totalna zmułka. ominęło mnie picie.
; (

mam ochotę na zimne piwo. kto idzie na piwo? chodźcie na piwo!

kurcze, chcę iść na dwora, spotkać się z kimś, z kimkolwiek.. pogadać, przejść się..

piszę z nim, ale jest totalnie pijany i nie widzę w tej rozmowie żadnego sensu. ;<

dzisiaj spałam dość długo, więc w nocy nie będę mogła zasnąć, czeka mnie dłuuuuga noc. to smutne.

nie mam żadnego pomysłu na jutro, może bym tak wybrała się do kościoła? przydałoby się.. pójdę też na cmentarz, jak nie będzie padało..

jeśli dobrze pójdzie to może jutro powtórka z wczorajszego melanżu. ;p
może tym razem nie naebie się i nie będą musieli mnie ogarniać koledzy ;d.
wczoraj byłam bliska zezgonowania, ponoć.. xD

oj, nieważne, idę oglądać mój serialik <3
  • awatar FUCK THE SYSTEM.: ja chętnie bym poszła teraz na piwo. weź się ograniczaj trochę z tym piciem kobieto ;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
w końcu mam komputer, w końcu jestem w pełni sił żeby wejść na kompa.
ostatnio często podłapuję jakiegoś doła, nie wiem czemu tak jest, nie mam powodów do smutku, ale ciągle jestem czymś zmartwiona.

nie wiem co się ze mną dzieje.


paczka przyszła, jestem w pełni zadowolona ; ).

od wczoraj uczę się grać na gitarze, pomaga mi Jezus ;p.
na początek? Metallica- Nothing else mattrers.
uczę się począku piosenki, nawet mi wychodzi..

wczoraj była ostra najebka, pobił mi się kieliszek. życie. dobrze że mama nic nie wyczuła..
wczoraj pod wpływem dużo, bardzo dużo powiedziałam jemu, nie zrobiłabym tego na trzeźwo. powiedziałam mu wszystko. opowiedziałam mu po kolei jak życie skopało mi tyłek.


nie było mnie tutaj dwa dni, ale w sumie nie mam o czym pisać.

chociaż.. wczoraj pożegnałam się z Martyną, na rok, może trochę krócej. bardzo ją lubię, jest moją ;pokrewną duszą'. mogę jej wszystko powiedzieć a ona mnie zrozumie, pomimo różnicy języków.

na przyszłe dni planów brak, z powodu pogody.
już niedługo do sql. boję się, wiem jak będzie. będzie źle, bardzo..
podejrzewam że zaczną się wyzwiska itp.
ale cóż, dam radę, muszę dać.

moje życie nabiera sensu, co ja pierdole. nie nabiera żadnego sensu, żyję bo muszę, ale kilka rzeczy trzyma mnie na Ziemi, kilka osób dokładnie.


chyba już sobie pójdę, nie mam ochoty pisać, przepraszam.
 

 
no więc tego.
dzisiejszy dzień spędzony całkiem miło.
nie myślałam o tym wszystkim, o tym gównie.
troszku się naebałam, ale to dobrze,.
uciekłam od pieprzonej rzeczywistości i od tych problemów.
niby już czuję się lepiej, ale nie wiem sama jak jest.


goście już pojechali, została tylko Martyna ;*
jutro czekam na moją paczkę ; ) jeeejć, może w końcu dojdzie.

mam straszną ochotę na winogron, widziałam że jest, więc chyba go zjem ;p.


ok, uciekam. potem jeszcze coś dodam ;d.
nara.
 

 
po ostatnich wydarzeniach mam więcej pytań niż odpowiedzi ; /nie ogarniam tego gnoju " ;p
 

 
wiecie co? martwię się.
pomimo tego jak mnie potraktowała, martwię się.
nie wiem co jest grane, nic nie wiem, nic nie ogarniam. boję się o nią. boję się o wszystko.
zbyt piękne żeby było prawdziwe?


czasem mam ochotę utopić się w kieliszku wódki.
 

 
bałam się, tak bardzo się bałam.
znam prawdę i nadal nie mogę pojąć.
jak można tak perfidnie kłamać ?!
przez tak długi czas udawała.
pierdole.
żyłam w tym jebanym złudzeniu..
i teraz dosłownie pęka mi serce, z bólu, z nienawiści.. dzięki kochanie.
 

 
chcę iść na dwór, chcę się spotkać z nim ;*
mam nadzieję że chociaż jutro nam pyknie, oby paczka przyszła jak najwcześniej! ;>


właśnie goście wrócili do domu, no w końcu, ile można czekać!?
ufff, jutro jechają
 

 
nie mogę się ogarnąć..
idę się wykąpać. może zimny prysznic pomoże?
nie wiem, chwilowo chciałabym żeby cały świat zniknął, chciałabym być tylko dla niej, tylko przy niej. ale to niemożliwe. nie po tym wszystkim.
dobrze że chociaż teraz mogę być dla niej wsparciem..
 

zerastaa
 
morelaa
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
ta wiadomość wyjebała mnie z fotela. nie wiem co mam powiedzieć, nigdy się z tym nie spotkałam. jak mam ją pocieszyć? co mam powiedzieć?! walę teksty w stylu ' będzie dobrze mała ' ale przecież wszyscy wiemy że nie będzie. po takiej tragedii nie da się żyć normalnie, nie w tym przypadku.. każde złe wydarzenie w naszym życiu zostawia po sobie jakiś ślad, a to co stało się dzisiaj.. nie jestem w stanie tego pojąć. nie wiem co zrobić.. martwię się tym strasznie.


mój tekst..
bo czasem śmierć jest najlepszym rozwiązaniem. "

myśleć o tym, a zrobić to, to są dwie inne sprawy. nie ogarniam.
  • awatar .FUCK IT.: @wonderwall //: no niby tak ;)
  • awatar .FUCK IT.: @FUCK THE SYSTEM.: no.
  • awatar wonderwall //: ten tekst mi się nie podoba, nie prawda, że śmierć czasem jest najlepszym rozwiązaniem. Napewno nie wtedy kiedy da się jeszcze wszystko uratować, a właściwie zawsze tak jest . pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
no cóż, siedzę sobie i zamulam, to kolejny wpis dodany z nudów.


nie wiem po co dodaje tutaj te wpisy. może czuję potrzebę wyżalenia się?

mam ochotę iść z kimś na piwo, pogadać, pośmiać się.chcę też spotkać się z nim. ale nie wiem czy to pyknie. chciałabym powtórzyć wczorajszy dzień. każdy szczegół, wszystko było idealne, potrzebowałam tego. mogłam uciec od rzeczywistości, od samej siebie. muszę to robić częściej. chyba trzeba pogadać z ekipą i zrobić kolejny melanż. ; )


kurcze, siedzę sobie i myślę, zdecydowanie za dużo myślę.. bardzo żałuję niektórych decyzji, żałuję ale nic na to nie poradzę. czasu nie cofnę. czasem myślę że najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich byłaby moja śmierć. rozważałam to, ale nie mogę tego zrobić. chciałabym dostać drugą szansę, naprawić to wszystko. zmienić się. na wszystkie wydarzenia w moim życiu staram się patrzeć optymistycznie.. staram się znaleźć tą dobrą stronę. to on nauczył mnie bycia optymistką i to dzięki niemu jeszcze się nie zabiłam. dziękuję. twoja nauka trzyma mnie przy życiu.



czasami tak sobie myślę, że jak na moje 14 lat życia, zbyt wiele złych rzeczy się w nim zdarzyło. chyba zaraz wybiorę się do taty. on zawsze jest w tym samym miejscu i zawsze na mnie czeka. muszę z nim porozmawiać. opowiem mu co się dzieje w moim życiu. podziękuję mu za to że nade mną czuwa, że jest przy mnie.
 

 
wiecie co? powróciłam! nie było mnie tu whoi czasu..
wiele się zdarzyło. straciłam przyjaciółkę, ale zyskałam chłopaka.. choć jego też już chyba tracę ;x nie wiem co myśleć. nie wiem czemu tak jest.
straciłam też Kingę, która była siostrą, jak się okazało tylko udawała ;x nie wiem czy kiedyś będę w stanie jej to wybaczyć, nie wiem. muszę się ogarnąć.
-,-"
już niedługo sql i wszystko zacznie się od nowa.
jak sobie pomyślę że będę musiała użerać się z Łyską i Agatką to mnie szlag jasny trafia. nie akceptuję tych dziewczyn, co prawda ja nie jestem idealna, zdarz mi się być fałszywą, ale on to zdecydowanie przesada.

niby jest dobrze, bo mam też tych PRAWDZIWYCH przyjaciół, ale oni są daleko. dzieli nas jebana odległość. jedyną rzeczą która ostatnio jest dużym + to stosunki z Kamilem i oczywiście z moją Dagmarą ;** z Kamilem dogadujemy się naprawdę dobrze, to dobry kolega i nic więcej, cieszę się że tak jest. a z Dagmarą jak z Dagmarą, rzadko się widujemy, zawsze którejś z nas coś wypadnie i nie możemy się spotkać.

nie chodzę już do koni, olałam je, bo wolałam spędzić czas z Kingą, "przyjaciółką". teraz nie mam ani przyjaciółki, ani pasji.

właśnie siedzę i czekam aż przyjdzie moja paczka z rockmetalshop ;> mam w domu gości. ;P


leczę też kaca po wczorajszym melanżu masakra.
ale poznałam masę fajnych ludzi, najbardziej polubiłam Klaudię ;* jest moją mamą xD
poznałam też Pati, Poga, Mateusza, Krzyśka i.. czołga gadałam też z Moniką
ogólnie to była trochu stypa, totalna dezorganizacja, ale było dobrze. rozmowa z Mietkiem , Rudą i .. Mariuszem chyba była ciekawa ale wszystko pamiętam


ok, rozpisałam się za wszystkie czasy ;D uciekam czejs.
 

 

yy.

no to tego. xD mój pierwszy wpis. xD
ogółem jest dobrze, zajebiście, ale w szczegółach tkwi beznadzieja.. :<
nie wiem co mam myśleć, wiem że źle robię.. bardzo źle, ale.. to wszystko jest silniejsze ode mnie. nie mogę ogarnąć.. on czy ona? mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała stanąć przed wyborem 'chłopak albo przyjaciółka' bo.. nie wybrałabym chyba nikogo.. :< nie wiem dlaczego tak mówię, wiadomo, przyjaźń ponad wszystko, ale.. przyjaźń.. czy to można w ogóle nazwać przyjaźnią..! ? kurde ludzie.. taka ze mnie przyjaciółka, niby jestem ale mnie nie ma nie mam siły, nałogi, problemy.. kurwa! jak się coś jebie to jak jakieś pierdolone domino! :< muszę udawać że wszystko jest OK, ale nie jest tak ale nieważne .. Bob budowniczy zawsze da radę xD